mhmm... no to mały pozadek na moim ,,blogu,, o ile moge to coś tak nazwac ;)
Tym razem chciałbym napisac o wspomnieniu, do czego mnie motywował film, niepamietam nazwy tylko tyle ze lecial późną noca na TVP. Cała akcja toczy sie w jakims amerykanskim miescie lata mniej wiecej wspolczesne. Zaczyna sie od śmierci pewnej osoby, okazuje sie że chodził do średniej szkoły gdzie główny bohater. Matka tego tuż młodego człowieka co nieżyje poprzez samobójstwo, prosi głownego bohatera aby był na odczytaniu testamentu i czy mógł by niesc trumne, (Niestety nie pamietam imion z tego filmu), główny bohater zgadza sie na to wszystko ale nie jest sobie w stanie przypomniec kim był ten człowiek i dlaczego jest wspomniany w testamecie. Przez cały film główny bohater próboje sobie przypomniec (mijam inne ważne wątki bo w tym i tak nie maja zadnego znaczenia) gdy sobie przypomina zdaje sobie sprawe z tego, że wszystkich osob których sie pytał o tego człowieka, nikt nie byl wstanie nic o nim powiedziec, nikt o nim nic niewiedział. Dochodzi do wniosku że niechciał by ,,tak poprostu przeminac,, że przez te kilka lat w szkole nie zrobił nic ciekawego aby utkwiło to w pamieci innych.
I teraz dochodze do jednego z moich bezsennsownych wniosków że żyjemy póki jestesmy w pamieci innych ludzi po naszej śmierci, bo niechciałbym żeby za kilka lat gdy ludzie bede wspominac czasy szkoły nikt nic nie powiedział na mój temat, że rozmazałem się, nie byłem niczym co mogło by wpłynac na życie, los danej osoby, poprostu jak bym dla niej nie istniał. Jest to straszne że w naszym otoczeniu może byc taka osoba która nie wywołała na nas wiekrzego wpływu czy zainteresowania, aż strach że można sie kimś takim stac i na starośc pluc sobie w twarz ze nie wykorzystało sie życia jak należy, bo w koncu raz sie jest młodym, a z podejsciem pesymistycznym do zycia zbyt wiele nie zyskamy a nawet stracimy.
Ale z drugiej strony nie mówie też o tym ,,chulaj duszo piekła niema,,. To jest tylko mój malutki poglodzik na życie do którego nikogo nienamawiam tylko skłaniam do refleksij nad życiem.
Chyba tyle chciałem napisac na ten temat ;) takie to troche śmieszne ale moje ;P
Pozdrawiam ;)
Cocaine